Inwentaryzacja w firmie produkcyjnej – jak przestać się bać i zrobić to dobrze

0
68
Inwentaryzacja w firmie produkcyjnej - jak przestać się bać i zrobić to dobrze

Inwentaryzacja w wielu firmach produkcyjnych jest jak przegląd u dentysty: wszyscy wiedzą, że trzeba, nikt nie lubi, odkłada się do ostatniej chwili, a potem i tak wychodzi coś nieprzyjemnego. Najczęściej w postaci różnic, których nie da się wyjaśnić, i wpisów korygujących, w które nikt do końca nie wierzy.

To nie jest tak, że firmy nie chcą robić rzetelnej inwentaryzacji. Chcą – tyle że nie mają warunków do jej przeprowadzenia bez zatrzymania operacji, i nie mają systemu, który tę rzetelność zapewni bez angażowania połowy zakładu na trzy dni.

Inwentaryzacja w firmie produkcyjnej - jak przestać się bać i zrobić to dobrze

Dlaczego różnice na inwentaryzacji są takie duże?

Przy ręcznym zarządzaniu stanami każdy ruch towaru to potencjalna niezgodność. Ktoś wziął materiał na produkcję i nie zapisał. Ktoś inny przepisał ilość z dokumentu i się pomylił o jeden. Towar wrócił ze zwrotem i czeka na aktualizację. Korekta faktury zmieniła ilość w ERP, ale nie w arkuszu magazynowym.

Z czasem te małe niezgodności kumulują się. Po roku różnica między stanem w systemie a stanem na półce może wynosić nie kilka procent, ale kilkanaście. I wtedy inwentaryzacja przestaje być narzędziem kontrolnym, a staje się corocznym rytuałem przykrywania problemów korektami.

Inwentaryzacja ciągła jako alternatywa

Firmy, które wdrożyły system WMS, często odkrywają, że roczna inwentaryzacja staje się formalnością, a nie wydarzeniem. Dzieje się tak dlatego, że WMS rejestruje każdy ruch: każde przyjęcie, każde wydanie, każde przesunięcie między lokalizacjami. Stan w systemie jest aktualny na bieżąco, bo nie ma między nim a rzeczywistością warstwy ręcznych wpisów.

Zamiast jednej wielkiej inwentaryzacji raz w roku, firmy z WMS robią wyrywkowe spisy kontrolne przez cały rok – kilka lokalizacji dziennie, rotacyjnie. Gdy pojawi się niezgodność, jest wykryta szybko i w małej skali. Nie po roku, nie w postaci zagadki wartej dziesiątki tysięcy złotych.

Jak przygotować się do pierwszej inwentaryzacji z WMS?

Pierwsza inwentaryzacja przy wdrożeniu WMS – tak zwana inwentaryzacja startowa – to moment, który wiele firm traktuje zbyt lekko i potem tego żałuje. To fundament, na którym system będzie działał: jeśli dane startowe są złe, każde kolejne liczenie będzie budować na krzywym fundamencie.

Dobra inwentaryzacja startowa wymaga zatrzymania lub ograniczenia ruchów magazynowych na czas liczenia. To jest dyskomfort – szczególnie w firmach, gdzie magazyn pracuje non-stop. Ale to jednorazowy koszt, który procentuje latami poprawnych danych.

Warto też zadbać o to, żeby lokalizacje były sensownie zdefiniowane przed inwentaryzacją, a nie w jej trakcie. Jeśli WMS ma lokalizować towar – musi wiedzieć, gdzie są granice każdej lokalizacji. Regał A, półka 3, segment 2 – to musi być jasne zanim magazynier zacznie skanować.

Produkcja i magazyn – gdzie zaczynają się problemy ze stanami?

W firmach produkcyjnych szczególnie trudnym miejscem jest granica między magazynem surowców a halą produkcyjną. Materiał wydany z magazynu do produkcji „znika” z ewidencji magazynowej – ale wciąż istnieje fizycznie, w różnych fazach obróbki, na różnych stanowiskach.

Bez systemu śledzącego zużycie materiałów firma może mieć stan 0 w magazynie i jednocześnie kilkadziesiąt kilogramów surowca w toku produkcji – co przy planowaniu nowych zamówień tworzy fałszywy obraz.

To jeden z obszarów, gdzie https://jmblab.com/automatyzacja-produkcji/ łączy się z zarządzaniem magazynem – cyfrowe śledzenie materiałów w toku pozwala mieć pełny obraz bez ręcznego spisywania co stoi na jakiej palecie przy jakim stanowisku.

Inwentaryzacja to nie problem sam w sobie. To objaw braku spójnego systemu rejestracji ruchów. Firmy, które rozwiązują to u źródła, odkrywają, że inwentaryzacja przestaje być stresem – i zaczyna być po prostu potwierdzeniem tego, co system już wie.

Co sądzą o tym firmy, które już przez to przeszły – sprawdź opinie o JMB Lab w Google.

 

www.jmblab.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj